
Zachorować za granicą jest strasznie — przede wszystkim finansowo. Wyjaśniamy, kto i ile płaci za L4 w Polsce — i dlaczego na zleceniu wszystko zależy od jednego „ptaszka”.
Zwolnienie lekarskie w Polsce nazywają L4 (od dawnej nazwy druku) — dziś to elektroniczny dokument, który lekarz wysyła do pracodawcy i do ZUS automatycznie. Papierowego zaświadczenia nigdzie nie trzeba nosić.
Standardowa stawka to 80% podstawy (średniego wynagrodzenia z poprzednich miesięcy). Są jednak przypadki, gdy płacą 100%:
Na umowie zlecenia ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne. Jeśli nie zgodziłeś się na składkę (2,45%), zwolnienia w ogóle Ci nie zapłacą — po prostu nie będzie z czego. Na umowie o pracę ta składka jest obowiązkowa, więc L4 jest gwarantowane.
Dlatego wybierając rodzaj umowy, patrz nie tylko na kwotę „na rękę”: wyższe netto na zleceniu bez chorobowego oznacza, że każda choroba to zero dochodu za te dni.
Prawo do zasiłku nie powstaje od pierwszego dnia pracy: zwykle potrzebny jest okres wyczekiwania — 30 dni nieprzerwanego ubezpieczenia obowiązkowego (na umowie o pracę) lub 90 dni przy dobrowolnym (zlecenie). Są wyjątki — np. dla absolwentów i osób, których ubezpieczenie trwało wcześniej bez dużej przerwy.
Zostaw kontakt — prawdziwy rekruter dobierze ofertę z umową i zakwaterowaniem. 0 € od kandydata.
Хвилина — і рекрутер сам вам напише